Odwiedź mnie tutaj

piątek, 18 grudnia 2015

Motywacja


Za oknami szaro, ponuro i zimno (ale i tak wierzę, że będą białe Święta!). Nikomu nic się nie chce, wszyscy mają chandrę, zaczynają myśleć o wszystkim i o niczym, męczy nas wszystko, rozkminiamy nasze życie, itd.
No właśnie... na pewno? Ciągle Wam powtarzam, że u mnie dużo się dzieje, dużo zmian, ogrom pracy i to prawda. Od pewnego czasu zachodzą zmiany, przede wszystkim we mnie. W moim sposobie postrzegania świata, w podejściu do innych ludzi, w systemie pracy, w życiu codziennym.
Zaczęłam ćwiczyć, przeszłam na dietę (choć z tym akurat nie do końca jeszcze wyszło), ale przede wszystkim zdobyłam motywację. Wszyscy mamy takie chwile, gdy mamy ochotę zakopać się z kubkiem gorącej czekolady pod kocem i udawać, że nas nie ma. I część tak robi, mi też się zdarzało. Ale wierzę, że gdy podejmujemy pewne decyzje, to nasze życie układa się tak, aby nas w tym wspomóc - trafiamy na właściwe cytaty, właściwych ludzi, właściwe książki. Wiadomo, nie ma czegoś takiego, że nagle wszystko idzie, jak z płatka. Nie. Nie i kropka, tak być nie może.
Odkąd postanowiłam założyć własną firmę, napisałam listę 100 rzeczy (teraz już ich więcej) do zrobienia w 3 lata, postanowiłam, że naprawdę chcę coś osiągnąć i naprawdę nie pasuję do polskiego klimatu, moje życie zaczęło iść w innym kierunku. 
Często się potykam, często chciałabym zawrócić i się poddać, ale zawsze gdzieś coś sprawia, że jednak idę dalej do przodu. Nie mam swojego celu życiowego, nie wiem, gdzie dokładnie chcę dojść, ale wiem, co muszę po drodze minąć i powoli wszystko to realizuję.
Któregoś dnia po prostu, po miliardzie nieudanych próbach działania, obudziłam się i we wnętrzu czułam spokój, jakiego nie było wcześniej. To był dzień, gdy w mojej głowie wszystko się zaczęło układać na właściwych miejscach i zaczęłam działać. 
Jedną z osób, które zostały postawione na mojej drodze w idealnym czasie była Ania Turowska. Znamy się już... jakiś czas :D To taka chodząca #petarda. I jakiś czas temu otworzyła firmę coachingową - Impact - siła jest w Tobie. Tak się złożyło, że wczoraj byłam na ichnim spotkaniu motywacyjnym w Szczecinie. I po raz kolejny przekonałam się, że moje życie lepiej wie, gdzie kiedy, co i z kim. To było dokładnie to, czego potrzebowałam. Czego dokładnie się dowiedziałam, co do mnie przemówiło, czemu miałam łzy wzruszenia w oczach i co nowego wpadło do głowy, i zaczęłam wprowadzać w życie? Tego Wam nie powiem, ale sami się możecie przekonać na kolejnym spotkaniu motywacyjnym, albo na indywidualnych zajęciach z Impact!!!


Ach, i coś co, miałam wrzucić na fp, ale za dużo ostatnio wrzucam: "Mam to szczęście, że otaczam się mega pozytywnymi ludźmi, którzy naprawdę mnie wspierają, wierzą, pomagają. Ale bywają takie dni, gdy po genialnej (oczywiście dla mnie, prywatnie) sesji, dostaję feedback o tejże sesji, dochodziłam do siebie... jakieś 4 dni, aż do kolejnej ogromnej sesji, którą uważam za sukces. I wiecie, strasznie długo analizowałam tę sesję, nota bene, nie mogę jej nawet póki co opublikować. Zastanawiałam się, czy nie wyrzucić wszystkich obrobionych zdjęć do kosza i nie zacząć jej od nowa. Po rozmowie z Łukaszem, uznałam, że hej! Nie jest to idealna sesja, jest trochę niedociągnięć, bo ciągle się uczę, wiele rzeczy wzięłam do serca i zaczęłam o nich pamiętać (i faktycznie ostatnie sesje wyszły mi nieco inaczej, chyba lepiej), ale... dopóki sami ze sobą jesteście fair, jesteście dumni z czegoś i w pewien sposób to coś Was określa (np. mój styl fotograficzny - dużo czerni, kontrastów, mało światła, te sprawy), to może nie warto zmieniać się tylko dlatego, że komuś się to nie podoba...?

Tymczasem - do poczytania coś o hejcie. 

Podsumowując - róbcie swoje, miejcie swoje marzenia i je spełniajcie, nikt nie jest i nie będzie nigdy na Waszym miejscu, nikt nie wie, przez co musicie przechodzić, jaki mieliście start, co naprawdę się u Was dzieje, ale udowodnijcie sobie, że możecie. Że umiecie, że chcecie. Spełniajcie swoje marzenia, te najmniejsze i największe. Porażka nie jest przeciwieństwem sukcesu, bo każda z nich czegoś nas uczy, to jedna z lekcji, którą wczoraj Ania prowadziła. Nie bójcie się błędów, ale zawsze chciejcie więcej. Otaczajcie się ludźmi i rzeczami, które Was inspirują, rozwijają, które sprawią, że dojdziecie znacznie dalej, niż ktokolwiek przypuszczał. Tego Wam życzę!!!
A ekipie wczorajszych warsztatów - dziękuję, niedługo reszta zdjęć, jeśli ktoś będzie chciał, będzie do ściągnięcia z serwera :)






  






  






I na koniec selfik z najlepszą prowadzącą!!!!

czwartek, 17 grudnia 2015

Natalia Gacka


Wiecie, pierwszy raz od dawna miałam mieć cały wolny weekend. Bez sesji, bez obrabiania, tylko ja i Łukasz. Wiecie... relaks, wolny czas, książka pod kocem, trening, wyspanie się, coś w ten deseń...
Ale moja praca pokazuje mi, że nie ma takiej opcji! :D O 7.20 dostaję smsa, że wypadł fotograf, że przyjeżdża cudowna Natalia Gacka - Mistrzyni Świata w Fitness Sylwetkowym, no i czy mogłabym wpaść. A ja, jak to typowy pracoholik - zgodziłam się! Więc kilka godzin spędziłam w niedawno otwartym Calypso Marcredo w Szczecinie...
I nie żałuję, wiedziałam, że to spotkanie będzie ogromną dawką motywacji, wiedzy i wspaniałym doświadczeniem samym w sobie. Natalia to wulkan energii,  osoba o magicznej osobowości, która osiągnęła taaaak wiele, a mimo tego jest skromną, pełną samozaparcia osobą. Ja byłam oczarowana... Ale w tym miejscu ogromne brawa dla uczestników warsztatów - mimo ogromnego wysiłku, potu lejącego się z ciał, bo nikt nie odpuszczał, a trening dawał w kość (ja bym umarła po 2 serii!), potrafili się uśmiechać, bawić, dawali energię i brali!!! To było wspaniałe!
Mimo że moja dieta i treningi pozostawiają wiele do życzenia (mój brak systematyczności i nadmiar obowiązków mnie irytuje!), ale po takich spotkaniach wiesz, że możesz wszystko!!!
Dziewczyny pobiły absolutny rekord w planku... 13 minut, jak dobrze pamiętam? Każdy dał z siebie 200%, na koniec jeszcze obejrzeliśmy pokaz makijażu w wykonaniu Studio Wizażu Justyna Dobryniewska!
Były selfiki (o tutaj!!!!) , było branie autografów, był wykład... było wspaniale!!!
Dziękuję za zaproszenie i do zobaczenia niedługo mam nadzieję! :D









































































Kochani, zdjęcia są do pobrania stąd, jako zip : https://www.dropbox.com/s/w9jrakr90wug67p/Natalia%20Gacka%20-%20mini.zip?dl=0

A komu mało, to piszcie, bo na dysku jest znacznie więcej, a nie wiem, czy wrzucać Wam je na serwer ;)