Odwiedź mnie tutaj

niedziela, 18 października 2015

Zakochany Szczecin

Jak część z Was być może wie, od jakiegoś czasu nieśmiało bawię się w fotografię ślubną. Każda sesja zawsze mnie stresuje - czy spodoba się efekt końcowy, czy dogadam się z zupełnie obcą osobą, czy pokażemy na zdjęciach klimat, na jakim nam zależy, czy uda mi się wyciągnąć z danej osoby to, co w niej najlepsze. Już dawno przestałam liczyć, ile sesji mam na koncie, jest ich na pewno kilkaset, zresztą.... na fb 80% ludzi to właśnie osoby, z którymi pracowałam, bądź wkrótce pracować będę...
Ale najtrudniejsze i najbardziej stresujące zawsze są śluby i cała otoczka.
Jeden jedyny taki dzień, ogromne emocje, stres i rzeczy, które zostają w pamięci na całe życie. A Ty jako ta wyjątkowa osoba, wybrana spośród wielu wielu innych, ten dzień masz uwiecznić... to ogromna odpowiedzialność, ale i niesamowite emocje. Za każdym razem na ślubie w momencie składania przysięgi zaczynają mi się świecić oczy, łezki wzruszenia, które czają się, ale nie można im na nic pozwolić, bo nie złapiesz ostrości. To wyjątkowe chwile! :)
Z Renatą i Tomkiem było nieco inaczej, miałam pojawić się już po ślubie i strzelić kilka luźnych zdjęć przy obiedzie, a potem plener ślubny...
Od rana lało, wychodziło słońce, znowu padało i tak cały czas. Siedząc przy obiedzie, poznając lepiej Parę Młodą i tocząc niekończące się rozmowy z rodziną, nadal padało. Byłam szczerze przerażona, miałam wizję, wybrane ujęcia, miejsca, ale nigdzie nie było tam miejsca na deszcz!
Część ze świadkami robiliśmy w mżawce, ale gdy zostaliśmy sami... wyszło magiczne, zachodzące powoli słońce. Do tego to granatowe, deszczowe niebo... było przepięknie.
Moja Para nie miała doświadczenia przed obiektywem, ale mieli to, czego szukam na zdjęciach - prawdziwe emocje, mnóstwo szczęścia, że oto są mężem i żoną.
Poszło nam bardzo szybko, było przemiło, śmiesznie, mamy mnóstwo kadrów backstage'owych, z głupimi minami i ogromnymi uśmiechami, co chyba zawsze cieszy najbardziej...
A po wysłaniu zdjęć otrzymałam chyba najpiękniejsze referencje dotychczas...
Marta,
jak mogę odpowiedzieć Ci w słowach o zdj?
nie potrafię wybrać odpowiednich słoów. Jestem zachwycona Twoim profesjonalizmem,podejściem do nas- laikow modelingu.
na zdjęciach oddałaś wielokrotnie co w duszy u nas gra-emocje wypisane na twarzy,posturze. zdjęcia rodzinne -cud,miód,malina-wiele szczerych uśmiechów, u osób,które na codzień oszczędne są w pokazywaniu zębów.
Piękne,zachwycające i niewyobrażalnie prawdziwe.
Marta,dziękuję,
w moich oczach jesteś WIELKA
Twoje oko za obiektywem łapie chwile, które są ulotne i TYLKO ekspert wie jak je uchwycić. 
Gratuluje talentu,chylę czoła.
dołączam słowa uznania od PANA małżonka,jest niezwykle oszczędny w słowach!;) "

Dziękuję Wam za zaufanie, za cudowny czas, za przemiłe wspomnienia, wszystkiego dobrego na nowej drodze życia i obyście zawsze byli tak szczęśliwi, jak tamtego dnia :)