Odwiedź mnie tutaj

poniedziałek, 12 października 2015

Niech żyje młodość!

Z Weroniką spotkałyśmy się już jakiś czas temu, ale niezmiennie kocham wracać do naszej sesji. Było jak zwykle na spontanie, z lekkim zarysem, a wyszło... zupełnie co innego. Wspaniała, przepozytywna, uśmiechnięta i do tego prześliczna wariatka, z którą ochrzciłyśmy sesyjnie moją wannę. Co ja będę wiele mówić - oby więcej tak pozytywnych mordek przed obiektywem <3
Pozowała przepiękna Weronika <3

Jeśli chodzi o prywatę... Dużo planów, dużo się zmienia, ale o wielu rzeczach jeszcze mówić nie mogę. Mogę za to podsunąć pewien pomysł, z którego sama jakiś czas temu skorzystałam - 101 rzeczy w 1001 dni. Proste, ale... mnie motywuje... Robicie listę rzeczy, różnych -  małych, dużych, na które macie niecałe 3 lata, na mojej liście są rzeczy od upieczenia 10 różnych ciast przez zdobycie publikacji w znanym magazynie, jak wpiszecie w sobie wujka Google, na pewno wyskoczą Wam listy blogerek, których jest pełno, moja jest moja i chętnie podzielę się efektami, co się z niej udało zrobić, póki co jest to np. zdanie prawka :D
Czeka nas tez pewien wielki projekt, moje marzenie, razem z pewną piękną blogerką, ale szczegóły będę mogła Wam podać też dopiero za jakiś czas...
Tymczasem trzymajcie kciuki, tak generalnie, na insta będzie dużo zapowiedzi i nowości, tego na co nie ma czasu na fb ;) Ja wracam do zdjęć pięknej pary młodej i nie-pary ale też młodej.
Buziaki :D