Odwiedź mnie tutaj

środa, 21 października 2015

Ostatni oddech

Odkąd mam kota w domu, to doba co prawda mocno się skróciła, bo godzinami patrzę, jak maleństwo śpi słodko na kolanach, albo biegam po domu próbując wytłumaczyć, że do zabawy są lepsze rzeczy niż buty wszystkich domowników... Ale i zbieram siły na mnóóóóóstwo pracy wkrótce, dopinam szczegóły mojego wielkiego projektu i nie tylko, generalnie pracuję bez większych wizualncyh efektów, ale aktualnie w kalendarzu nie ma praktycznie miejsca, a najbliższy terminy pojawiają się pod koniec listopada, to cieszy! :)
Co do sesji, czekała na swoją kolej bardzo długo, w ogóle sesje z Bartkiem długo czekają. Muszę do nich dojrzeć. O Bartku pisałam już przy okazji postu o TKFie (o tu), ale to człowiek wyjątkowy, więc napiszę po raz kolejny.
Poznaliśmy się dawno temu, w sumie sama nie wiem, czy to rok, czy już dwa, ale trochę czasu minęło. Niezwykle cichy, wyjątkowo profesjonalny, pod tym "niepozornym" człowiekiem skrywa się mnóstwo wewnętrznej pasji, siły, miłości, marzeń, nieco wyrwany z romantycznych wierszy i powieści. Praca z nim to sama przyjemność, więc gdyby ktoś jeszcze się zastanawiał, to wchodzimy na jego profil i zapraszamy do współpracy!
A co do sesji... Była to jedna z pierwszych w tym roku, data...17.01.2015, kawałek czasu minął. Było zimno, nie lodowato, ale zimno, ale po Bartku nic nie widać... Świetna, szybka, ale jak udana współpraca!
Mod. Bartek SKAYi
Styl. H&M